Świat się zmienia a my zmieniamy się wraz z nim
Czy wiemy o tym że się zmieniamy? Czy czynimy to bez większej świadomości? Nasze zmiany są podyktowane potrzebami wynikającymi ze specyfiki środowiska w jakim się znajdujemy, jak i wpływają na nie relacje interpersonalne (osoby z którymi przebywamy na co dzień). Lecz bywa i tak że my sami nie w pełni akceptujemy samych siebie, uważamy iż trzeba „coś w nas samych zmienić” i to też czynimy. Zmieniając się, staramy się przyjmować wzorce które podziwiamy, które nas fascynują.
Chcąc by one stały się częścią nas samych. Lecz istnieje niebezpieczeństwo że zatracimy sami siebie. Własne „ja” i czy utrata „dawnego ja” nie jest szkodliwa dla nas samych?; Często powtarzamy taką sentencję trochę zbyt prostą „potoczną” : „grunt to nie zwariować”, lecz czy takie podejście nie przybliża nas do niezdrowej paranoi. Jak ukształtować pozytywny obraz siebie który będzie adekwatny do nas. Który będzie odbiciem nas samych.
Jakie powinniśmy spełnić wymagania by tego dokonać? To Proste należy przyjąć siebie takim jakim się jest, z całym tzn. dobrodziejstwem inwentarza. A inni którzy ewentualnie radzą byśmy się zmienili niech zmienią się sami, a nas niech zaakceptują lub niech nas zastawią w spokoju.
