Misja dla Ciebie

Ciekawa historia – szczyt życia

Czasami w życiu stawiamy sobie poprzeczkę i choć bardzo chcemy ją pokonać to z jakiś powodów nie jesteśmy w stanie. Bywa często tak, iż drobne niepowodzenie na tyle nas zniechęca, że rezygnujemy, bezpowrotnie z dalszego działania. Niepowodzenia które się ujawniają „podcinają nam skrzydła”… Pomimo że bardzo czegoś pragniemy, to rezygnujemy bezpowrotnie z danego celu – owej poprzeczki.
Lecz bywają sytuacje w których to, im więcej przeciwności tym paradoksalnie więcej uporu i determinacji do tego, by je pokonać. Oczywiście są to różne sytuacje i osoby co do których, odnosi się wątek uporu i determinacji. Nie powinno się czynić z nikogo „fenomenu” ponieważ, w moim subiektywnym odczuciu, każdy może nim być.

szczyt-zycia

Bez czynienia skrajności. Do takiej „grupy” paradoksalnych uporów i determinantów którzy ukazują- pesymistą że nie ma celów< nie realnych> należą Jaś Mela, – który zdobył biegun – Dominik Włoch który dotarł pieszo do Ziemi Świętej i jeszcze wielu, wielu innych którzy, pokazali że są w stanie dotknąć „gwiazd”.
Mylę również o Mace Teresie; o Janie Pawle II -To wielkie osobowości o ogromnej sile, te osobowości nie poddawały się pod wpływem występujących przeciwności, przeciwnie, przeciwności wyzwalały jeszcze większą, głębszą wiarę i potencjał do działania.
Jak tego dokonać? W jaki sposób ukształtować w sobie taką siłę czy upór? Przyznam że, ja sama nie jednokrotnie rozpaczałam nad, własną niemocą, brakowało mi powietrza, a wszelkie głosy podważające moje zamierzenia, lub już finalne owoce mojej pracy, były wręcz tragedią. Jak się podnieść; albo jeszcze inaczej, jak nie upaść od, wichrów przeciwności, w drodze do upragnionego celu?

niemozliwe-jednak-stalo-sie-faktem

Patrząc na tych, którym się udało… wydaje się że trzeba być zapartym, ufnym własnej intuicji oraz otwartym na potrzebne, drobne ale czasem bardzo istotne modyfikacje w drodze do celu. I oczywiście że może się tak zdarzyć że „zrobią z nas szaleńców”- „którym się nazbyt wiele zdaje, ale co tam” czasem warto…Ktoś mi kiedyś, powiedział coś istotnego „na szczyty zwykle wspina się samotnie”…


Tagged as: