Pan nikt- to kto?/ Praca -jestem, a gdy jej brak to?
Tempo naszego życia powoduje że zatracamy różnorodne granice, zacieramy je bądź właśnie tracimy je z pola widzenia. Zapominamy że mamy ograniczone pole możliwości. Zarówno w sferze fizyczno – psychicznej jak i w daleko idących relacjach społecznych. Pomimo tego iż jesteśmy istotami społecznymi. Jak dochodzimy do zaakcentowanego przeze mnie ograniczonego pola możliwości – otóż jest taki moment w życiu w którym, to uświadamiamy sobie że jesteśmy jedni z wielu. Nie stanowimy o istocie istnienia świata, są inni którzy są bardziej celebrowani, zauważani niż my sami. Wysuwa się w nas samych na pierwszy plan pytanie ale Dlaczego? Przecież jestem Taka/Taki świetny w tym co robię, lecz właśnie pomimo naszego przekonania o naszej wartości zostajemy sprowadzeni do realiów jakie kierują życiem, nagle dowiadujemy się iż jest to właśnie tylko nasze przekonanie iż coś jesteśmy warci. A dla innych możemy z dnia na dzień przestać istnieć. Taka właśnie bywa rzeczywistość- brutalna. I kim się możemy w takiej sytuacji stać sami wobec siebie – ideałami czy straceńcami- co gorsza w takich sytuacjach okazuje się że nie-mamy już tak wielu przyjaciół, życie pomogło nam poznać kto jest prawdziwym przyjacielem, a kto nie.
Sounds great to me BTHWIDK