Rocznica śmierci Agaty Mróz – Olszewskiej (pierwsza rocznica)
Smutno jest pisać o takich chwilach w których to „ściska gardło” i rodzi się świadomość niemocy wobec wyroków losu. Pytań rodzi się wiele, dlaczego tak się dzieje że śmierć zabiera nam tych których kochaliśmy, podziwialiśmy itp. ułomność egzystencji nie jest wstanie „odsłonić nam” owych nie zrozumiałych wyroków losu.
Śmierć czyni z nas nie takich silnych ludzi jakby się zdawało… Agata Mróz – Olszewska chciała żyć pomimo choroby – normalnie, założyła rodzinę urodziła córeczkę i gdy już wydawało się że może być tylko lepiej… zostało jej życie wydarte przez chorobę….
Jedyna refleksja która rodzi się w mej świadomości obecnie, to, to by niczego nie odkładać na „jutro” i cenić to co się ma, kochać tych którzy przy nas są…

[*]
Czas strumieniem wody plynie juz ponad rok minąl od odejścia Śp. Agaty tak wspaniałej kobiety .ktora pokonała zło dobrem dodała blasku nadziei dla zycia zwlaszcza dzieci poczetych a nie narodzonych Uczyńmy coś dla niej niech kazdy z nas westnie do Boga w iej intencji . Zachowajmy jej obraz życia w naszej pamieci bo naprawdę warto