Dualna magia
Jest czasem taki czas, gdzieś tak blisko nas dzieje się tyle różnych rzeczy. Raz po raz zastanawiasz się i po co to, wszystko się dzieje teraz i tu, i nie wiesz sam jaki bywa cel tego co, w dany czas miejsce ma… Ale bywa właśnie i tak że mimo tego wszelkiego i różnorodnego zamętu „uśmiechasz się bo jest coś co daje tobie wiarę w sens życia” czyż to właśnie nie jest Dualna Magia….Z mej perspektywy wynika iż nie wiele jest takich magicznych chwil w życiu, ale na każdą z nich, warto czekać. Lepiej mieć 30 minut cudownych aniżeli całe życie bezbarwne – to jest moja prawda którą przed czytającymi odkryłam…Wiem że to cynicznie brzmi: ale czasem, by móc poczuć wiatr w żaglach, trzeba zaryzykować i żyć tak, jakby jutra miało nie być. Czy nie na tym powinno polegać życie- by żyć jego pełną?… Teraz i tu liczy się najbardziej a nie jakieś tam kiedyś, kiedyś, kiedyś tam… Jak zapach herbaty w zimny wieczór, zapach jabłek malinowych latem, jak zapach lata, zapach listopada mojego ulubionego miesiąc jak no właśnie jak co, jeszcze? Od pewnego czasu zaczęłam cieszyć się z małych rzeczy, co nie oznacza, że nie liczę na te „ogromne” , nie w tym istota, zaczęłam natomiast być w pełni obecna…. w tym dualnym magicznym świecie.
