„Rewers” Film
Najmocniejszym akcentem pierwszych dni 34. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni był debiut fabularny Borysa Lankosza. To film, jakiego dawno w Polsce nie było. “Rewers” jest lekki, ale nie błahy, łączący politykę z prywatnością, ale poza marginesem historycznym Wysmakowany i genialnie opowiedziany w sposób prosty acz interesujący. Kolejny raz upatrujemy piękno treści w jej prostocie wyzbytej z plastikowej współcześnie tak obecnej oprawie, tym bardziej zasługuje na uwagę.
„Rewers” to przewrotna i pełna ironii opowieść o trzech pokoleniach kobiet, Film rozpoczyna się jak tradycyjna opowieść obyczajowa. Choć nie do końca tak jest. W zasadzie trudno tutaj o zaszufladkowanie ale to dobrze rzecz jasna.
„Akcja filmu, rozgrywa się w dwóch planach czasowych – we wczesnych latach pięćdziesiątych oraz współcześnie. Główną bohaterką jest Sabina (Agata Buzek), „szara myszka”, która właśnie przekroczyła trzydziestkę. W jej życiu wyraźnie brakuje mężczyzny. Matka (Krystyna Janda) wie o tym najlepiej, dlatego próbuje za wszelką cenę znaleźć dla swojej córki odpowiedniego kandydata na męża. Całą sytuację kontroluje babcia (Anna Polony), ekscentryczna dama o ciętym języku, przed którą nie uchowa się żadna tajemnica. W przedwojennej kamiennicy pojawiają się kolejni adoratorzy. Żaden z nich nie wzbudza jednak zainteresowania Sabiny. Pewnego dnia, „jak spod ziemi”, zjawia się uroczy, inteligentny i diabelsko przystojny Bronisław (Marcin Dorociński). Jego obecność rozpocznie serię zaskakujących zdarzeń, które ujawnią drugą stronę kobiecej natury…”
film Borysa Lankosza, zdobywca Złotych Lwów Gdańskich wchodzi do kin 20 listopada.
