Misja dla Ciebie

Dom pomocy w Studzienicznej

Dom pomocy czy stał się domem przemocy? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć wiele z zainteresowaniach osób, sprawa jest dość bulwersująca gdyż dotyczy ona jak wiemy osób z niepełnosprawnościami złożonymi. Co gorsza „sprawczyniami tegoż tragizmu wobec chorych dzieci miały stać się – czy też są zakonnice/ które dopuściły się do czynu przemocy”. Ale ten cały temat jest o wiele bardziej zawiły i trudny aniżeli nam się wszystkim wydaje. Nie powinno wydawać się generalizujących opinii bez obiektywizmu okoliczności – którą w tej konkretnej sytuacji nadbudowało życie. Osoby niepełnosprawne intelektualnie które miewają problemy z zakomunikowaniem swych potrzeb wymagają troskliwej, bezwarunkowej akceptacji, uwagi ze strony opiekunów. Nie można pozwalać sobie na przemoc w jakikolwiek sposób, w jakiejkolwiek formie wobec chorych ludzi i już nieważne czy mówimy o osobie X czy Y. Trzeba przyznać iż opieka nad osobami chorymi wykazującymi „zaburzenia zachowania” jest bardzo trudna i bywa bardzo wyczerpująca a przy tym jest wielce stresogenna, wiele sekwencji trzeba powtarzać niemalże wkoło by zostały one zakodowane przez takowe osoby, i naprawdę nie trudno o to by stracić panowanie nad „sobą” ALE właśnie dlatego nie wszyscy mają predyspozycję do bycia opiekunem takich dzieci. W tej całej sprawie trzeba podkreślić tragizm tejże dziewczynki której opieka zostaje scedowana na osoby ente- umywa się od odpowiedzialności… Po wtóre który rodzic by pozwolił na toby jego dziecko, było dalej w takim miejscu? A skoro rodzice mówią: tak ona jest trudnym dzieckiem, to może pozwólmy im decydować dalej? Nie, nie, tak naprawdę tak nie, myślę chciałam „włożyć kij do mrowiska” po, coś, rzecz jasna…

zakonnica

Sama niepełnosprawność doświadcza w sposób wystarczający te dzieci a tu jeszcze takie nieludzkie traktowanie i to z rąk oblubienicy Jezusa kto by pomyślał, prawda? Poza tym dzieci zostały  jak już zostało nadmienione, scedowane na „jakąś siostrę” , brak rodzinnego ciepła, niepełnosprawność a do tego,jeszcze przemoc… cóż rzec jeszcze…. żal żyć, widząc takowe wycinki z życia… oby takowe sytuacje, nie były normą!!! a tak, czy tak ,ktoś kiedyś się za to rozliczy. Tylko jak można być człowiekiem, czyniąc bezbronnemu takowy los, “ubrany w przewagi szale którą przeważa przemoc”/ nie wiem, nie pojmuję tego. A zakonnica, to też człowiek, a nie święta i jako taka powinna odpowiadać za swoją postawę którą wszyscy widzieli…