“Fame” – film o tańcu, miłości i sławie
“Opowieść o grupie studentów prestiżowej nowojorskiej akademii sztuki, których życie wypełnia przemożne pragnienie, by odmienić los i zrobić prawdziwą karierę. Morderczy trening, ulotne marzenia, miłość i pasja stanowią tło dla popisów muzycznych i tanecznych.
Ile nasi bohaterowie są w stanie poświęcić dla tytułowej sławy? Jak wysoką cenę są gotowi zapłacić? „Fame” jest współczesną wersją legendarnego, nagrodzonego dwoma Oskarami, klasycznego już musicalu Alana Parkera z l980 roku, który wskazał zapomnianemu nieco gatunkowi nowe drogi. Wiele późniejszych filmów muzycznych odwoływało się właśnie do utworu Parkera.”
Co ciekawe takowych filmów było już wiele a wciąż cieszą się one powodzeniem. Potwierdza się teoretyczna prawda, która kiedyś wyczytałam w Kształceniu zintegrowanym – odnosiła się ona do estetycznej sfery sztuki. Wniosek z tej że teorii, jest taki : każdy pragnie w jakiś sposób, siebie wyrazić – szukając różnych sposobów; jedni czynią to rysując, grając, lepiąc, słuchając muzyki, śpiewając, robiąc zdjęcia, lub właśnie tańcząc- a co sprawia iż my pochłaniamy te emocje niczym „gąbka wodę” – cóż i tutaj teoria nie pozostaje milcząca -Podobno chcemy pooddychać choć w sposób symboliczny emocjami innych…ale to z pewnością jest dość duże pole do dyskursu. Ponieważ nie jest to kwestia indywidualnej racji lecz raczej trzeba pokusić się o znaczenia – będące odpowiedzią na Uniwersalizm.

bardziej dokładniejsze nie mogło by być to napisane i więcej