Misja dla Ciebie

Blok roku 2009 i co dalej

Czytamy ostatnio tu i ówdzie że ten i tamten biorą udział w konkursie na bloga roku. Wyrasta z tego świetna rywalizacja, choć nie wiem czy do końca uświadomiona ale to już inna sprawa… Tak czy siak, budują niemałe napięcie kolejne wirtualne tytuły -wygramy życie czy przegramy? Jedziemy siedząc czy jedziemy stojąc i etc. W tej całej machinie możemy stawać się świadkami – jako czytelnicy takich wytworów – ludzkich dramatów i ważnych historii… podziwiam takich autorów za ich odwagę dzielenia się swym życiem. Uczymy się przez to być wrażliwi bardziej empatyczni – może stajemy się po wtóre zwyczajne lepsi…. Mnie ogrom tych dramatów przytłacza sprawia że jest mi po prostu przykro z uwagi na fakt że choroby atakują ludzie życia. Generalnie trzeba przyznać że żyjemy w świecie który to umówmy się; nie jest światem sprawiedliwym ( choć jak mawiali wielcy Leszek Kołakowski „sprawiedliwość nie jest czyś dobrym” bo jak ona jest to wiadomo iż musi ona być w odpowiedzi na zadane zło… itp. lecz jest do głębszy problem do analizy)… wobec tego może inaczej czuje w mojej subiektywiści iż otaczająca mnie rzeczywistość zaczyna mnie rozczarowywać ponieważ mieści się w niej zbyt wiele zła, niepokoje nie pozwalają na upragniony spokój…

Chciałoby się by nauka z czyjegoś doświadczenia płynęła niczym rwący potok dalej… by inni mogli też coś zaczerpnąć dla siebie. Ale czy my potrafimy? Wyciągać wnioski z tych trudnych lekcji?? tego nie wiem…. mam nadzieje że tak.