Misja dla Ciebie

Gdy chcesz zrobić coś dobrego

Dobro powraca jak bumerang, trzeba pomagać nie czekając na dziękuję. Gdy jeden dzień umiera, rodzi się kolejny a wraz z nim my się rodzimy, nie jako inni ludzie bo przecież wciąż jesteśmy tacy sami (nękają nas lub nie te same egzystencjalne – problemy) ale co ważniejsze możemy być lepsi jako ludzie… Od co, ja się staram co dnia pracować nad tym by mieć więcej powodów do zadowolenia aniżeli do zgnębienia mnie samej. Na strach reaguje ufnością – złość, niezgodę wobec czegoś staram się „stłamsić w zarodku” i mam nadzieje iż dzięki temu życie stanie się łatwiejsze nie tylko dla mnie samej ale i ze mną… Bo nie jestem ideałem – lecz chciałabym mieć mniej wad – tych w wymiarze – ludzkim… nie denerwować się gdy coś mnie przerasta- przemilczeć gdy czyjeś słowa mnie ranią… i takie tam… Wiadomo zawsze lepiej czynić dobro i nie czekać na nagrodę… czyjś uśmiech potrafi dać więcej wdzięczności niż miliny wylanych słów w potokach codziennej paplaniny o niczym… ja mam już dość tych co narzekają nie mając prawdziwych powodów do narzekania…ale to już ina inszość.