Misja dla Ciebie

Doświadczenie

Mamy czasem coś w rodzaju własnej mantry, opieramy się o nią czynimy z niej siłę z której sami czerpać chcemy czasem coś więcej. Ulokowanie jakiś emocji, bywa potrzebne by, ci którzy są wokół nas, potrafili zaczerpnąć w razie potrzeby. Nie dalej jak parę dni temu – wiele było mowy o bratniej pomocy dla tych którym jest ona niezbędna. A może warto wraz za tą pomocą posłać coś więcej… czegoś odrobinę osobistego, szczypta „luksusu”w postaci dobrej myśli, modlitwy, oddania własnych myśli w stronę niebios w intencji tych będących w potrzebie. Wiem że łatwiej krytykować, umoralniać, oceniać, w dzisiejszym świecie niż być, ludzkim, takim trochę niedopasowanym do reszty tych co, widzą siebie, i słyszą jedynie własne pragnienia. Ale może warto zrobić maleńki wyjątek, choćby symboliczny i w wymiarze „trybicznym”zacząć zmieniać nasze podejście to tego, co wokół nas jest.