Klimat nad klimaty
Choć znowu zrobiło się za oknem mroźnie – co prawda to nic dziwnego zimą, ale pomimo tej aury jest coś takiego obecnego we mnie że nie odczuwam tego wszechobecnego stanu „ponurości”. Za co jestem wdzięczna wobec losu od co, powiem więcej nawet zebrało mi się na, to, by opisać to i tamto „to i owo” co jest ciekawe. Tyle ostatnio mamy kontrowersji w świecie naszym „Krajowym” a to Pasiewicz który rozmawiał z Hołownią (ofiara?) a może nie?; ciąg dalszy afery Hazardowej i gwiazdy komisji jedne bledną inne próbują być w „czasie” decyzja Tuska o tym że nie będzie kandydował na prezydenta i reakcje opozycji; itp. do opisania całości nie starczy mi chęci… Warto mieć świadomość że w tej całej machinie to my jesteśmy istotni tu i teraz i tylko to się liczy…
