Misja dla Ciebie

Demokratyczna śmierć

Wiele czytamy o tym jak to zmienia się nasz świat. Zmienia się również podejście – do przemijania jako to stanu oczywistego/ niemogącego – w byciu – wyeliminowanym. Tak też sprawa odnosi się do śmierci jako czegoś nieuchronnego vel sprawiedliwego vel czekającego nas wszystkich… Ale jest w tym wyczuwalny aspekt „masy krytycznej”- cóż to znaczy dalej – daj zgodę na to, czego zmienić nie możesz?
No tak, to jest jakiś sposób na życie…. ktoś kiedyś mi powiedział – „nie ma co płakać i tak, kiedyś wszyscy umrzemy, z tym że na jednych wypadnie szybciej…”
Ale może to głupie – zastanawiać się nad samym – przemijaniem – ono jest i będzie – bez względu na to jak bardzo, będziemy pragnęli- przebić się przez gąszcz przemijania – i owego końcowego wyroku – jakim ma być „odejście” … Umieranie i tak nas nie ominie, jak natomiast żyć w pełni? Tak by, nie tracić nic z tego co jest nam dane? To dość trudne zagadnienie, by je od tak zweryfikować… Śmierć jest „świętą tajemnicą” – otuloną w sferę ciszy. Jej pełen obraz, sprawa że staje się bardziej być wierniejsza – temu co mam, teraz i tu. Nie szukam spełnienia, znajduje dzień w dniu – każdy dzień jest cennym darem = co prawda nie dla każdego życie bywa sprawiedliwe – ale życie generalnie do łatwego zadania nie należy… Taka prawda, ale i tak warto je starać się polubić, to od nas zależy czy będzie ono – piękne i wartościowe czy też będzie jedynie utraconym losem – jednej z wielu biografii nudnej masy X vel Y.